Strona główna - Blog - Nowości Google – Wrzesień 2016 [PODSUMOWANIE]
Wrzesień 2016 roku był jednym z najbardziej urodzajnych po względem nowości Google. Choć przez cały miesiąc bombardowano nas nowinkami w AdWords, największym newsem okazała się oczywiście aktualizacja algorytmu Pingwin – pierwsza od prawie dwóch lat. Ale to nie wszystkie nowinki ze świata Google. Co jeszcze przyniósł nam wrzesień?
Na początku września Google przedstawiło światu nowe narzędzia pozwalające doprecyzować reklamy w AdWords. Pojawiły się grupy kampanii (campaign groups) oraz cele skuteczności (performance targets). Grupa kampanii pozwala zebrać te, które mają wspólną tematykę, a przez to przeważnie także wspólne wskaźniki skuteczności. Google przekonuje, że nowe narzędzia ułatwiają śledzenie ogólnej skuteczności wielu kampanii jednocześnie.
Cele kampanii to z kolei dodatkowe ustawienia, które możemy zaznaczyć podczas tworzenia grupy kampanii. Pozwalają podejrzeć ich cele reklamowe oraz szanse powodzenia. Służą do oszacowania, czy prowadzone przez nas grupy kampanii są na dobrej drodze do realizacji swoich celów. W przypadku niskich wskaźników ma to pomóc w dostosowaniu ustawień kampanii w celu podniesienia jej skuteczność.
The SEM Post wrzucił kolejny news na temat problemów z dostępem do szczegółowych danych w Planerze Słów Kluczowych (chodzi o szczegółowe dane liczbowe na temat liczby miesięcznych wyszukiwań danych fraz kluczowych). Pomimo iż wcześniej (czerwiec 2016) firma słowami swojej communnity managerki twierdziła, że jest to spowodowane usterką techniczną, wkrótce stało jasne, że obostrzenia dotyczą tych osób, które nie posiadają aktywnych kampanii na swoim koncie AdWords lub wydają na nie zbyt mało. Firma bombardowana pytaniami o tę kwestię wkrótce to potwierdziła (jak gdyby nigdy nic).
We wrześniu mogliśmy się dowiedzieć, że blokada wglądu do danych dotknęła nawet tych właścicieli kont, którzy pomimo braku aktualnie prowadzonych kampanii prowadzili je w przeszłości. Oczywiście celem tych działań jest ograniczenie dostępu do darmowego wglądu w cenne dane specjalistom SEO, którzy od lat z tego korzystają. Niestety – uderza to także w mniejszych i biedniejszych reklamodawców, którzy korzystali z AdWords doraźnie na przykład na potrzeby sezonowych kampanii.
Co ciekawe, firma uparcie odmawia podania dolnego limitu wydatków, aby wgląd do danych z Keyword Plannera mógł być znów mozliwy, a to z kolei uniemożliwia zaplanowanie kampanii niektórym pomniejszym reklamodawcom.
Po majowej zapowiedzi i lipcowej oficjalnej prezentacji przyszedł czas na pierwszy update dotyczący rozszerzonych reklam tekstowych. Reklamowy rozszerzone będą obowiązkowym standardem dopiero od 1 lutego 2017 roku (a nie jak pierwotnie od 27 października 2016 roku). Reklamodawcy mają więc czas na przystosowanie swoich kampanii do 31 stycznia. Przypomnijmy: w lipcu Google AdWords rozszerzyło dopuszczalność objętość tekstu w reklamach. Nowy standard objętości reklam tekstowych to:
Jak donosił w połowie września The SEM Post, Google testuje zakładkę „Zakupy” w wyszukiwarkach internetowych dziesięciu krajów – w tym w Polsce. Możecie ją zauważyć w menu wyszukiwarki po wpisaniu zapytania o jakiś produkt. Ponadto po prawej stronie możecie można czasami zaobserwować dodatkowe wyniki sponsorowane Google Shopping. Ów wyniki to te same reklamy, które widniałyby w Zakupach Google. Możne je tak samo sortować według na przykład ceny, czy nazwy sklepu. Firma oficjalnie potwierdziła spekulacje i wydała specjalny, rozszerzony poradnik na temat tej usługi.
Google testuje nową funkcję reklam TrueView. Nowość dotyczy video-reklam wyświetlanych w serwisie YouTube. Od teraz baner reklamowy widoczny podczas podglądu filmiku na YT możemy wzbogacić o przycisk Call To Action dopasowany do naszych potrzeb. Baner reklamowy z buttonem CTA może być wyświetlany zarówno na początku filmiku, w trakcie oraz na koniec. Jak informuje Google, nową funkcję można dodać także do trwających kampanii. Z okazji wprowadzenia innowacji wydano oficjalny komunikat:
We wrześniu pojawiły się aż dwie nowości w Google Moja Firma. Od teraz w wizytówce firmy wyświetlanej w panelu z prawej strony wyników wyszukiwania widnieje funkcja „Opinie z internetu” (obok „Opinii z Google”). Zbiera ona opinie na temat firmy ze stron takich jak na przykład Ceneo, Zomato (restauracje) czy Facebook i wyświetla średnią ocenę w skali 1-5 oraz liczbę głosów.
Drugą nowością jest funkcję „Pomocna?” przy opiniach z Google. Za jej pomocą możemy oczywiście ocenić daną opinię zgadzając się z nią lub nie na zasadzie "Lajka". Więcej na temat nowych funkcji w Google Moja Firma przeczytacie na przykład TUTAJ.
W dość niespodziewanym czasie (na koniec sezonu wakacyjnego) firma Google puściła w oficjalny obieg swoją nową aplikację mobilną Google Trips. Aplikacja jest darmowa i dostępna w wersji na iOS oraz Android. Działa na zasadzie, że pobiera dane w trybie online, a następnie zapisuje je i umożliwia ich podgląd w trybie offline. Jest to bardzo przydatne w momencie, kiedy jesteśmy na przykład za granicą (roaming wciąż niestety nas obowiązuje).
Dodatkowo aplikacja sama podsuwa na przykład miejsca do zwiedzenia czy restauracje na podstawie danych ze skrzynki Gmail. Czyli jeśli macie na mailu potwierdzenie rezerwacji biletu do Barcelony, Google Trips zaproponuje Wam pobranie dedykowanego pakietu danych na temat tego miasta.
Jakie informacje zapisze nam Google Trips? Po kliknięciu w konkretne miasto wyświetlają się cztery kafelki (Rezerwacje, Rzeczy do zrobienia, Zapisane Miejsca oraz Jedzenie). W rezerwacjach znajdziecie zabookowane wcześniej (w trybie online!) pokoje, w „Rzeczach do zrobienia” listę ciekawych miejsc w danym mieście (z mapami), a w sekcji „Jedzenie” oczywiście listę miejscowych restauracji z wyświetleniem średniej oceny i opinii z Google.
To zdecydowanie najważniejsza informacja dla całej branży SEO, a w szczególności dla działu odpowiedzialnego za linki. Po kilkudniowych tąpnięciach w pozycjach stron, które mogliśmy zaobserwować w drugiej połowie września, Google oficjalnie potwierdziło wdrożenie nowej aktualizacji algorytmu pod nazwą Pingwin 4.0. Informacja ta zelektryzowała świat SEO, zwłaszcza, że najistotniejszy z ich punktu widzenia filar algorytmu (Pingwin właśnie) nie był aktualizowany od października 2014 roku.
O czym warto wspomnieć? Przede wszystkim nowa aktualizacja działa w czasie rzeczywistym (real-time update), co jest dobrą wiadomość dla wszystkich zajmujących się link-buildingiem. Właściciele i administratorzy serwisów, które stracą pozycję w jej wyniku nie będą musieli czekać na poprawę do następnej aktualizacji. Mogą w czasie rzeczywistym poprawić swoje linki, a algorytm będzie na bieżąco skanował ich strony i odnotowywał wzrost jakości linkowania.
Warto dodać, że Pingwin został częścią głównego rdzenia algorytmu, w związku z czym Google nie będzie od teraz potwierdzał nowych aktualizacji. Istotne jest także to, że nowy Pingwin w przypadku wykrycia spamu nie będzie karał całych domen, lecz tylko obniżał widoczność konkretnych podstron. Dodatkowo nowa aktualizacja to nowe szanse dla stron, które ucierpiały w wyniku wcześniejszego filtru. Od teraz mogą z większą energią zrzekać się szkodliwych linków, co algorytm będzie rejestrował na bieżąco.
Jak przydatny był ten post?
Kliknij gwiazdkę, aby ją ocenić!
Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 9
Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.
Tel +48 601 249 104
ul. Stanisława Konarskiego 18C, 44-100 Gliwice
Tel +48 665 147 294
ul. Księcia Witolda 49 lok. 15, 50-202 Wrocław